Tramwaj

Katowice 1998, Düsseldorf 2002

Czterech aktorów wsiada do tramwaju Przebierają się. Charakteryzują. O zmierzchu tramwaj wyjeżdża na czterdziestokilometrową pętlę. Widmowy, oświetlony od wewnątrz tramwaj nie zatrzymuje się na przystankach. Nikt więcej nie wsiada. Nikt nie wysiada.

Spektakl toczy się do późnej nocy, zaś ci, którzy zdołają cokolwiek dostrzec kierowcy, przechodnie, pasażerowie wieczornych autobusów, ludzie czekający na przystankachwidzą fragmenty akcji w przejeżdżającym tramwaju. Mężczyzna myje się i goli, kobieta szykuje kolację, młoda para kłóci się i całuje. Nic wielkiego. Codzienność. A jednak wyrwana ze swego kontekstu, to ona najbardziej niepokoi. 

Zaskakującą cechą tego eksperymentalnego teatru jest postawa wobec widza, co najmniej prowokacyjna jak na czasy, w których dla pozyskania go sztuka prostytuuje się nagminnie. W zamian, jakby z wrodzoną niechęcią do kupowania widza, powstał spektakl, który odzwierciedla podstawową prawdę o postrzeganiu egzystencji drugiego człowieka. Napotkani ludzie przepływają przez nasze życie i gubią się gdzieś z oczu, nawet nie wiemy kiedy, jak owi aktorzy na pokładzie tramwaju. To, co obserwujemy jest z natury rzeczy fragmentaryczne, jako że nigdy nie będziemy w stanie śledzić losów bliźnich z dokładnością i detalami proponowanymi nam przez poetykę seriali telewizyjnych i tradycyjną narrację.

Spektakl odbywający się w Katowicach został później przeniesiony do Düsseldorfu.

dramaturgia, scenografia i reżyseria Lech Majewski kostiumy Dorota Lis
obsada Anna Wesołowska, Jan Bógdoł, Marek Kiedroń, Sabina Głuch